Mandryle w SAFARI PARK

Mandryle i ich wymieranie

Przetrwanie mandryli zależy od lasów. Ich dieta jest zróżnicowana – żywią się różnymi owocami, korzeniami, a od czasu do czasu podjadają gąsienice, pająki lub ptasie jaja. Gdy zapada noc, wycofują się wysoko w korony drzew, czasami do 10 metrów nad ziemią, gdzie znajdują schronienie przed drapieżnikami.
Ale ich świat się kurczy. Rozbudowujące się osiedla ludzkie, rolnictwo i rozwój przemysłowy niszczą lasy, od których są zależne. Te rozdrobnione krajobrazy utrudniają mandrylom przemieszczanie się między populacjami lub znajdowanie wystarczającej ilości pożywienia, co spycha je jeszcze bliżej granicy wyginięcia.

Pomaganie ludziom = ochrona mandryli

Nawet ochrona prawna obszarów, na których żyją mandryle, nie była jak dotąd wystarczająca na tyle, aby uchronić je przed kłusownictwem i przekształcaniem lasów deszczowych w tereny użytkowane przez człowieka. Zapewnienie przetrwania mandryli zależy od zapewnienia społecznościom żyjącym w ich zasięgu dostępu do zrównoważonych źródeł utrzymania. Obejmuje to wzmocnienie ich zdolności do radzenia sobie ze skutkami zmiany klimatu, takimi jak susze i powodzie.

Drzemiące wirusy: Ukryte niebezpieczeństwo

Większość wirusów, bakterii i innych mikroorganizmów pokojowo współistnieje ze swoimi naturalnymi gospodarzami, powodując niewielkie lub żadne szkody. Prawdziwe niebezpieczeństwo pojawia się, gdy te patogeny przeskakują na nowy gatunek – taki jak ludzie. W ten sposób pojawiły się choroby takie jak Ebola, COVID-19 i AIDS. Jedną z głównych dróg przenoszenia jest konsumpcja mięsa z buszu – mięsa dzikich zwierząt, często pochodzących od naczelnych.

W miarę jak pozyskiwanie drewna i rozwój przesuwają się coraz głębiej w lasy deszczowe, ludzie wchodzą w kontakt z wcześniej nietkniętą dziką przyrodą. Zwiększa to ryzyko rozprzestrzeniania się chorób odzwierzęcych – gdy wirus przeskakuje ze zwierząt na ludzi. Gdy nowa choroba dotrze do gęsto zaludnionych obszarów, może szybko się rozprzestrzeniać, jak w przypadku Eboli, która pochłonęła ponad 15 000 istnień ludzkich w Afryce, oraz AIDS, która doprowadziła do ponad 40 milionów zgonów na całym świecie.
Zapobieganie przyszłym pandemiom oznacza ochronę naturalnych siedlisk oraz ograniczenie wysokiego ryzyka kontaktów między ludźmi a dzikimi zwierzętami.

Czech, Nigeryjczyk, Kameruńczyk i Gwinejczyk Równikowy wchodzą do baru...

Czech mówi: "Czy wiesz, jaka jest największa różnica między nami?" Pozostali kręcą głowami.
"Znacznie więcej Czechów niż Nigeryjczyków, Kameruńczyków czy Gwinejczyków Równikowych choć raz w życiu widziało mandryla na żywo".

Każdego roku ponad pół miliona odwiedzających SAFARI PARK w Czechach ogląda mandryla z bliska. Tymczasem w lasach deszczowych Afryki Środkowej te rzadkie naczelne z każdym dniem stają się coraz bardziej niewidoczne.

Mandryle w SAFARI PARK

Grupa mandryli, których widzisz przed sobą, to dobrze funkcjonująca rodzina, w której każdy członek ma określoną rolę. Potomstwo najbardziej wpływowych samic od urodzenia cieszy się specjalnymi przywilejami. Dominujący samiec zwykle wypędza młode samce z grupy w wieku około sześciu lat, aby wyeliminować konkurencję. Jednak w SAFARI PARK dwa dorosłe samce współpracują w grupie.

Czy potraficie je dostrzec?

 

Znikające gałęzie pod stopami mandryli
Parki narodowe i rezerwaty
Cross River
Korup
Pico Basilé
Southern Highlands


Występowanie mandryli w Afryce  
30 lat temu: 10 000 mandryli  
Dzisiaj: 5 000 mandryli